Literatura posiada tą cechę swoistą, że często wykracza poza przypisywane jej powszechnie i pobieżnie granice. Metaliteratura, reinterpretacje, jej intermedialna odsłona, połączona z muzyką czy plastyką to dziś już dobrze zakorzenione w kulturze sposoby funkcjonowania tekstu. Czym więc jest literatura i z jakimi zjawiskami się wiąże? Odpowiedzi na to pytanie nie sposób znaleźć, można za to zastanowić się nad różnymi sposobami funkcjonowania tekstów artystycznych, zatrzymać się nad momentami, gdy ożywają w przestrzeni komunikacji międzyludzkiej, czyli podczas wieczorów poetyckich.
„Dzień Rity Baum” rozpoczynający Mikrofestiwal 3.0 był okazją do przyjrzenia się literaturze z kilku perspektyw. Jakich? Rozpoczynające wieczór spotkanie z Joanną Roszak o książce Południk spotkania. Paul Celan w polskiej poezji było spojrzeniem na twórczość rumuńskiego poety z perspektywy artystki i slawistki. Poetka tym razem wystąpiła w roli biografa i literaturoznawcy, który ze zrozumieniem i dociekliwością przygląda się twórczości Paula Celana i jej odbiciu w polskiej poezji. Podwójna rola autorki, a przez to podwójne spojrzenie na postać Celana sprawiły, że jej opowieść o życiu twórcy była fascynującą wędrówkę wgłąb człowieka, poety, wgłąb literatury.
Rozmowa literaturoznawcza w interesujący sposób korelowała ze spotkaniem z Sandrą Szczepańską. Prozaiczka prezentowała opowiadania, których charakter wynika, w pewnym stopniu, z wyobraźni kształtowanej twórczością Bruna Schulza. Fascynującą rzeczywistość literacką, jaką buduje autorka trudno zdefiniować, choć gdyby określić ją kilkoma przymiotnikami, to wśród nich z pewnością powinny się znaleźć takie jak fascynująca, niepokojąca czy pozbawiona granic. Rozbudowana metaforyka i oniryczne wizje połączone z wciągającą fabułą to cechy charakterystyczne tej oryginalnej prozy, której autorka, zakrzywiając w niemal magiczny sposób czasoprzestrzeń, wciąga czytelnika wprost do stworzonego przez słowa świata.
W kontraście do wcześniejszych punktów programu, podczas których literatura z przeszłości ożywała w teraźniejszości poprzez twórcze reinterpretacje czy interpretacje autorek, swoje dokonania zaprezentował Szczepan Kopyt. Spotkanie z młodym twórcą w jedne chwili zamieniło się w poetycko-muzyczny spektakl, a może lepiej show, bowiem występ Szczepana Kopyta poruszał, elektryzował i energetyzował jednocześnie. Elektroniczna, improwizowana muzyka i melorecytacja sprawiły, że autor stworzył niecodzienne zjawisko i, jednocześnie, zaprezentował inny od dotychczas obecnych sposób funkcjonowania literatury – na pograniczu sztuk i estetyk.
Autorski, indywidualny rys czytaniu poezji nadał także Grzegorz Wróblewski. Poeta wpisywany w pokolenie bruLionu, pisarz, ale także plastyk mieszkający w Dani brał udział w Mikrofestiwalu 3.0 w związku z promocją tomu Hotelowe koty, zbioru poezji z trzech dekad wydanego przez „Ritę Baum”. Wróblewski czytał swoje wiersze w specyficzny sposób – stojąc, kołysząc się, szepcząc czy modulując głos, stworzył z konwencjonalnego punktu programu spotkania z każdym poetą, stworzył sytuację, w której poezja okazywała się czymś niemal dotykalnym, odczuwalnym wszystkimi zmysłami. Podczas czytania wierszy przestrzeń Kalaczakry niemal wypełniła się poezją, której siła, niecodzienne brzmienie zaintrygowało, sądzę, większość publiczności. Silne poetyckie „ja” Wróblewskiego, który zaczął od tekstu będącego polemiką z głosami krytycznymi próbującymi zaszufladkować jego twórczość, zaciążyło nad spotkaniem, nadając mu z jednej strony stały, z drugiej gwałtowny i buntowniczy charakter.
Druga część wieczoru „Rity” ukazywała literaturę z kolejnej perspektywy. Slam prozatorski prowadzony przez Pawła Piotrowicza, choć tym razem w skromnej odsłonie, był kolejną „twarzą” literatury – twarzą improwizacyjną, prywatną, taką, której poznać nie możemy poza tą jedną chwilą, gdy autor staje przed mikrofonem i odczytuje swój tekst.
Impreza współorganizowana przez „Ritę Baum” była okazją do spotkania się z autorami, których twórczość z pewnością wyróżnia się i intryguje. Jednocześnie był to wieczór, który choć odrobinę udowodnił, że pojęcie „literatura” to żywy konstrukt, który może fascynować i przyciągać.
Joanna Winsyk
**********
Impresje filmowe Krzysztofa Śliwki ze spotkania z Grzegorzem Wróblewskim - tutaj
**********
Zdjęcia z "Dnia Odry" podczas Mikrofestiwalu 3.0.
Spotkanie autorskie z Zofią Bałdygą, Kamilą Janiak, Bartoszem Konstratem.


fot. Agnieszka Gotowała
**********
Podczas trzeciego dnia Mikrofestiwalu 3.0 rozegrany został także II Turniej Jednego Wiersza im. Tymoteusza Karpowicza, w którym udział wzięło 3 twórców. Jury w składzie: Mieczysław Orski, Urszula Kozioł, Marcin Czerwiński i Grzegorz Czekański przyznało główną nagrodę (1000 zł) Tomaszowi Półce, a wyróżnienia (250 zł) otrzymali: Szymon Stoczek i Maciej Konarski.
czwartek, 25 listopada 2010 19:09